„Kruk w klatce”
Chciałabym mieć kruka w klatce…
Ten znak mroku i cienia,
Symbol śmierci, tragedii…
Tajemnicy…
Chciałabym mieć kruka w klatce…
Podziwiać jego mroczną aurę,
Czarne upierzenie…
I patrzeć w jego ciemne oczy…
Chciałabym mieć kruka w klatce…
Nie bać się jutra…
Iść ze stereotypem zła przez świat,
I naprawdę żyć…
Chciałabym mieć kruka w klatce…
Uśmiechać się do niego, jak i mówić.
Śmiać się z ludzi, bo…
Boją się… Mroku, śmierci…
Chciałabym mieć kruka w klatce…
Uciec z nim daleko,
Pokazać, że jednak się nie boję,
Oraz umrzeć z nim przy boku…
________________________________________________
A więc po długiej przerwie wstawiam tutaj taką miniaturkę, napisana jeszcze w Paryżu, czyli wciąż nowiutka. Zapraszam do czytania, klimat może być trochę mroczny, ale tak działa na mnie zwiedzanie gotyckich kościołów xD
Rani to ty piszesz wierszole? *primavera znaczy zajebiście*
OdpowiedzUsuńJak widać, trzeba czymś się zająć, więc w taki sposób pisze wiersze :)
UsuńŁadne, ładne.... Klimatyczne
OdpowiedzUsuńKocham wiersze... Zakochałam się w tym *-* <3
OdpowiedzUsuń